Zdrowie

Barwnik E171 zabroniony,a gwiazda Zenka świeci nadal?


Titandioxid, czyli 171, inaczej dwutlenek tytanu, barwnik,  paskudna trucizna, którą od wielu lat  faszeruje się niezliczone ilości produktów, powinnam napisać żywnościowych, ale przecież z pożywieniem nie mają one nic współnego,

Otóż tę substancję wreszcie ma zamiar zakazać Unia Europejska, rożstrzygająca o wszystkim co dobre i niedobre dla nas.

Europejski Urząd do Spraw Bezpieczeństwa Żywności EFSA, ustami swoich urzędników, których ani ty ani ja nie wybieramy, bo czynią to sami w swoim gronie stwierdził wreszcie, po latach, że E171 jest, UWAGA ! niebezpieczny !

Otóż urzednicy owi, bardzo przemądrzali,na wniosek ekspertów od spraw  żywności, przeprowadzili nowe badania i stwierdzili, że po dokonaniu oceny tychże badań nie można wykluczyć rakotwórczego działania dwutlenku tytanu. Po wielu, wielu latach pakowania tej trucizny do wszystkiego: słodyczy, gumy do żucia, wypieków, czipsów, zup, sosów do salatek i wielu, wielu innych.

Zanim opowiem ci co titandioxid wyprawia w ciałach biednych nieświadomych niczego ludzi, w tym co najgorsze, dzieci, którym rodzice fundują takie rozkosze każdego dnia, kilka uwag:

takich trucizn w produktach,żywnościowych, ( jak zwał, tak zwał) jest cała masa. Nieprawdopodobna ilość wszelkich E i innych.  Ale informacja o rychłym zakazaniu dwutlenku tytanu pokazuje przede wszystkim jedno. Że często trwa całe lata, jeśli nie dziesięciolecia, zanim wreszcie ktoś pójdzie po rozum do głowy i zabroni stosowania takiego paskudztwa.

Ale do tej pory, hulaj dusza bez kontusza, prawda?

Aż nieuchronnie przyjdzie czas, kiedy ludzie, nieświadomie konsumujący produkty nafaszerowane takimi truciznami, w tym co najgorsze, dzieci niczego nieświadomych rodziców, zaczynają chorować. Poważnie chorować  na nowotwory, serce, nerki, trzustkę , po prostu wysiada wszystko. Mnożą się te choroby i nagle naukowcy zaczynają drapać się po głowach i szukają związku między tym co wcześniej zachwalali jako nieszkodliwe, ba, bezpieczne  i eureka ! Jest !

To wyraźnie ten E171 !

Ale to tylko przykład, bo E może być dowolna ilość, to on jest tym winowajcą !

I zakazują urzędnicy nieszczęsnego E, które tak pięknie barwi lody i ciasteczka i gdzieś tam jakaś blogerka dowiaduje się, że oto wycofano niebezpieczny dodatek do żywności. Przeciętny zjadacz chemii naszej powszedniej nigdy się o tym nie dowie, bo i po co? Na co mu to, powie sobie taki urzędnik?

Oczywiście ci, którzy o zdrowie dbają i dalecy są od uznawania propagandy za prawdę, po prostu zawczasu sprawdzają co siedzi w tym co polożą na talerzu, bo dbają o swoje zdrowie. I nigdy, przenigdy nie ufają urzędnikom, politykom, lobbystom koncernów takich i owakich.

A teraz powiedz mi, czy ta sytuacja nie kojarzy ci się z tym niezwykłym eliksirem niesmiertelności, z tym od gwiazdy Zenka, albo syna Johna & syna Johna, albo innymi stręczonymi ci, w zamian za przywilej podziwiania piramidy wielkiego Ra i plaż  Chorwacji?

Zarówno E171 jak  i gwiazdy zenka i te inne gwiazdeczki big farmy, po które wielbiciele podniebnych podróży potrafią stać godzinami nocą w deszczu, są bezpieczne tylko na słowo honoru urzędników.

Zaufajcie nam – mówią. My wiemy co jest dla was dobre i nigdy, przenigdy nie chcemy was skrzywdzić. Czego nie rozumiecie?

A kiedy za lat kilka, może kilkanaście zaczniecie chorować, nikt z was przecież nie skojarzy tego z  donutem, albo kolorowym lodem, który lubiliście sobie i waszym dzieciom kupować w drodze na plażę, par excellence. A już na pewno nie z mała igieleczka w prawe ramię, no może być lewe.

Badania  E 171, które kiedyś tam przeprowadzono, sa już nieaktualne.

A nowe wykazują coś zgoła innego, niż tamte.

Oczywiście nikt z armii urzędników, nikt z lobbystów, nikt z producentów, nikt z koncernów nie poniesie za swoje decyzje odpowiedzialności. Tylko ty, jeśli należysz do naiwnych i wierzysz na slowo  tym, którzy w perfidny sposób na tobie zarabiają. Na twoim zdrowiu. Zarabiają po wielokroć. Od urzędników, lobbystów, poprzez producentów, big farmę, szpitale i wreszcie zakłady pogrzebowe. Czysty interes, tylko przegrany jest jeden.

Teraz słów kilka o dwutlenku tytanu.

Otóż dodatek ten składa się z tzw. nanocząsteczek, wykonanych z dwutlenku tytanu i jego zadaniem jest uatrakcyjnienie  wizualne potraw. Już od dawna naukowcy ostrzegają, że szczególnie małe cząsteczki wywołują stany zapalne, a to z kolei prowadzi do powstania nowotworów.

Wchłanianie cząstek dwutlenku tytanu nie jest wysokie, ale z czasem  gromadzą się one w organizmie i stają się zagożeniem.  Taka tykająca bomba, wiesz o co chodzi.

I na tym to polega.

Dlatego właśnie na początku badacze nie widzą niebezpieczeństwa. na początku nic sie nie dzieje, jest wszystko ok.

Jeszcze w roku 2016 EFSA nie zgłosiła żadnych obaw, ale już wtedy eksperci zlecili dalsze badania, aby określić bezpieczne ilości dwutlenku tytanu do spożycia. Jednak mimo rozważania tysięcy badań, nie zrobiono tego. W odpowiedzi eksperci stwierdzili, że E171 nie może być uznawany za bezpieczny dodatek do żywności i poinformowali o tym Komisję Europejską i Radę państw członkowskich.

To do nich należy teraz decyzja.

i na koniec:

badania nad bezpieczeństwem tzw. szczepień przeciwko wirusowi C19, zakończą się w grudniu … 2023 roku.

Pozdrawiam – Greenelka

Możesz wesprzeć to, co robię, tutaj :

Patronite.pl/greenelka

 

 

 

 

(Visited 172 times, 1 visits today)

komentarzy 6

  • Iwa Przyrodniczka

    Dlaczego nie wierzę w badania? Proste, naukowcy z każdą dekadą mówią co innego, gdybym wierzyła w ich wywody to przeżycie tych kilku dekad, które przeżyłam powinno być niemożliwe. Tyle teoria naukowa. Co ciekawe, gdybym się stosowała do ich badań pewnie bym rzeczywiście tyle nie dożyła. Tyle świat realny 🙂 A tak na serio, skoro badania zmieniają się co dekadę, a argumentem fanatyków, że coś mamy robić są te badania, to na kim oni te badania robili? Ewolucja tak szybko nie zachodzi, żeby pojawili się nowi ludzie z nowymi potrzebami. Większość to te pokolenia, które w ogóle nie słyszały o badaniach i robiły swoje, ci żyją najdłużej i są najdłużej zdrowi i sprawni. Dlatego naukowe badania mam w poważaniu i robię swoje, cudnego popołudnia 🙂

  • Iwa Przyrodniczka

    A widzicie jak oszkalowali polopirynę i aspirynę? Należę do pokolenia, które przeziębienia i grypy leczyło polopiryną, najpierw 1/4 rozpuszczona w łyżeczce wody, potem połowa, potem cała, jak wiele dzieci często się przeziębiałam, szybko zdrowiałam, tak samo inne ówczesne dzieci. Potem ubzdurali sobie jakiś zespół Reya i nie pozwolili dawać dzieciom polopiryny. Nawet jeśli są dzieci wrażliwe na kwas acetylosalicylowy, to jest to cecha genetyczna, więc dlaczego ktoś kto sam wielokrotnie od maleńkości był leczony jego pochodnymi, ktoś kogo rodziców traktowano tak samo, ktoś kogo współmałżonek również przed 12 rokiem życia przyjął wiele kwasu acetylosalicylowego ma nie podawać go swoim dzieciom? Może ktoś jest genetycznie wrażliwy, ale te geny musi po kimś odziedziczyć, to po co zabraniać aspiryny dzieciom ludzi, którzy wiedzą, że wrażliwi nie są, bo wielokrotnie się przekonali? Dlaczego nie pozwala się dzieciom jeść grzybów? Skoro rodzice jedli je w dzieciństwie wielokrotnie, to ich dziecko też może, jeśli jakieś dziecko ich nie trawi to jest to cecha dziedziczna, a odziedziczyć trzeba po kimś, tyle warta jest nauka, cudnego wieczorku 🙂

      • Iwa Przyrodniczka

        A co do szczepień to przebiegałam dosłownie ospę, świnkę, różyczkę, nie uważam tego za ciężkie choroby, z doświadczenia wiem, że są lżejsze od przeziębienia, więc dlaczego mam się ich bać? Kolejna sprawa to pneumokoki i meningokoki i rotawirusy, jeszcze 20 lat temu nikt o nich nie słyszał, ludzkość chorując na te choroby dobiła do 8 mld, więc dlaczego mam na to szczepić dzieci? Cudnego wieczorku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×

Polub Greenelkę na Facebooku