jedz zdrowo, Lifestyle

Czy dieta pudełkowa jest dla Ciebie?

Nie mam czasu, nie mam w ogóle czasu, a muszę schudnąć, wiesz Ilonka, chociaż te kilka kilogramów muszę zrzucić – Ada p0kazała przyjaciółce  kawałek ciała nad paskiem ulubionych dżinsów.

-No widzisz sama, ile tego jest – w spojrzeniu Ady była jakby pretensja.

-Na co nie masz czasu ? – Ilona zdziwiona podniosła głowę znad paznokcia dużego palca u nogi, który właśnie z precyzją pokrywala krwistoczerwonym, oczywiście ekologicznym lakierem.

Była prawdę mówiąc trochę zła na Przyjaciółkę, bo ten paznokieć musiala malować od nowa, no, biegła do drzwi, do których Ada dobijała się jak szalona, chyba uwiesiła się na dzwonku – pomyślała Ilona, coraz bardziej zła.

Nie ma co się dziwić. Biegła do tych drzwi, bo myślała, że biednej Adze ktoś zrabował cały majątek, czyli tysiące książek i wszystkie koty i psy, albo podpalił dom. No i kiedy tak biegła, a właściwie skakała na jednej nodze, tej bez pomalowanego paznokcia, zahaczyła o jakiś kabel leżący sobie beztrosko na podłodze i wywróciła się jak długa.

W sumie nic wielkiego się nie stalo, trochę obiła sobie kolana, ale żadna tragedia. Tylko ten lakier… Jeszcze raz malowanko musiało być.

Strata czasu. Myślała, że sobie odpuści, ale ponieważ była uparta, usiadla w fotelu, zerkała na Adę i jeszcze raz skoncentrowała się na nieszczęsnym paznokciu.

Oczywiście, że była na Adę zła, chociaż ostatnie czego by jej życzyla, to podpalenie domu, co to to, nie, ale czy to normalne,żeby urządzać taką panikę z powodu lekkiej oponki nad paskiem dżinsów? Ilona nie rozumiała rozpaczy swojej zwariowanej Przyjaciołki. W końcu można nosić dłuższe bliuzeczki, albo kupić nowe dżinsy o jeden rozmiar większe.

Ilona lubiła swoje kilka nadprogramowych kilogramów i nie robila z tego tragedii.

Ale Ada byla zupelnie inna.

Jak sobie coś do glowy wbiła, nie było siły, która by ją przekonała, że ma sobie odpuścić.

– No dobra, widzę – powiedziała Ilona, spoglądając kątem oka na to, co jej  Przyjaciółkę doprowadzało do rozpaczy.Ale tak naprawdę nic groźnego się nad tym paskiem u Adowych dżinsów nie działo. No, może jakby lupę wziąć…

-Więc na co nie masz czasu? – zapytała w końcu.

-Na gotowanie! Na gotowanie nie mam czasu! – zakrzyknęła z rozpaczą w głosie Ada. – A jak mam schudnąć kiedy nie będę się zdrowo i racjonalnie odżywiać, hm? Muszę  gotować, wiesz, zbilansowane posiłki, te rzeczy i nawet, powiem ci, będę to robić, ale nie teraz, teraz muszę dokończyć pisanie książki, wiesz ile to dla mnie znaczy ?

-No tak – Ilona spojrzała na swoją Przyjaciółkę.

-Słuchaj, mam, wiem! aż podskoczyła z radości na fotelu.

-Najprostsze jest najpiękniejsze i najlepsze.

-??? – Ada zamieniła się w wielki znak zapytania.

-Znasz tę młodą asystentkę w firmie Marcela? – wiesz, tę, która dwa miesiące temu urodziła bliźniaki ? Rozmawiałam z nią ostatnio, kiedy spotkałyśmy się w parku. Rozkoszne ma te dzieci, dziewczynka trochę bardziej podobna do taty, ale chlopak, wykapana Madzia.

-No tak, ale ad rem, moja droga, ad rem. Bliźniaki są na pewno piękne i urocze, ale co mają wspólnego z moim brakiem czasu ? No chyba, że Madzia też goni resztkami sił jak ja.

-Wiesz przecież, że mlode mamy na nic czasu nie mają, nawet na sen, a co dopiero na gotowanie – Ilona najwidoczniej nie mogła przejść do rzeczy.

-Tak? I co? – Ada zaczynała tracić cierpliwość, zupełnie tak jakby to Ilona była winna jej wyimaginowanej oponki nad nieszczęsnymi dżinsami.

-To, że ta młoda mama korzysta z cateringu dietetycznego !

-Chcesz powiedzieć, że zamawia sobie jedzenie do domu? – Ada otworzyła szeroko oczy i wpatrywała się w swoją niezawodną Przyjaciółkę.

-Tak, oczywiście, to najlepsze rozwiązanie dla młodych mam, jak nasza Madzia, dla sportowców, a nie zaprzeczysz, że oni mają swoje bardzo wymagające zapotrzebowania, wiesz – odpowiednia podaż białka, wszystko tak przygotowane, żeby mieli jak najlepsze wyniki, dla smakoszy, wreszcie dla takich zabieganych i zapracowanych  ludzi z mniejszą albo większą oponką tu i ówdzie.

-Masz – Ilona podsunęła Przyjaciółce swoj telefon i szybkim ruchem przesunęła kciukiem po ekranie. – proszę, oto coś skrojone dokładnie pod ciebie.

Możesz sobie wybrać dietę, jak ci pasuje, posiłki smakują naprawdę super, kucharze są  doświadczeni i z najwyższej półki.

Masz wygodę nie musisz biegać po sklepach, martwić się gotowaniem, brakiem czasu, planowaniem posiłków, oszczędzasz czas i pieniądze.

Kiedyś catering dietetyczny był  dla zamożnych,ale wszystko się zmieniło. Podobne pieniądze musimy wydawać na codzienne zakupy spożywcze, które są coraz droższe, sama wiesz.

Ada słuchala i coraz bardziej przekonywała się do słuszności słów Przyjaciółki.

-Masz i łap – Ilona pokazała jej coś, co Adę przekonało do końca.

-Tu jest Dietly.pl, największa, najdokładniejsza i najbardziej aktualna porównywarka wszystkich cateringów w Polsce. Wyszuka dla ciebie dietę, która do ciebie pasuje, którą sobie życzysz, kilka kliknięć i Dietly.pl całą robotę wykona za ciebie.

-A skąd to wszystko wiesz? – Ada spojrzała na Przyjaciółkę pytająco.

-Bo sama z Dietly.pl  korzystalam kilka razy, czy ty naprawdę myślisz, że mam bardzo dużo czasu?

A teraz najlepsze : aż do 30.06.2024

z kodem rabatowym greenelka80 

aż -80 zł na cateringi dietetyczne na Dietly !

Ada objęła z wdzięcznością Ilonę.

Pozdrawiam Cię – Greenelka

 

 

 

 

 

(Visited 48 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *