Lifestyle,  uroda

Kolczyki z perłą w roli głównej. Prezent, który olśniewa

 Perły po raz pierwszy

Kiedy byłam małą dziewczynką, babcia opowiadała mi bajkę o księżniczce, która na dnie wielkiego oceanu miała swoje niezmierzone  królestwo, w którym wszystko, absolutnie wszystko zbudowane było z pereł.

Historia była bardzo smutna, a co gorsza – bez happy endu.

Oto księżniczka zakochała się w ubogim marynarzu, który swoją łódeczką  przemierzał morza i oceany, aby odnaleźć szczęście.

Jakie?

Tego nikt mu nie powiedział, ale serce podpowiadało mu, że na pewno je znajdzie. Gdzie?  Nie na lądzie, bo tam, wiedział dobrze – nic dobrego na niego nie czekało. Zatem morza i oceany stały się jego przeznaczeniem i przekleństwem jednocześnie.

Bo to właśnie jego łódeczkę zobaczyła księżniczka z podwodnego królestwa perły i to jego zwabiła do siebie.

Nie wystarczali jej podwodni kawalerowie  z najznamienitszych morskich rodów. Chciała człowieka z krwi i kości. I dosięgła go swoim głosem i wpadł marynarz w otchłanie i zamieszkać musiał w pałacu z pereł, w perłowej komnacie i nigdy już nie zobaczyć świata, który tak bardzo znienawidził, że wolał tułaczkę po bezkresnych wodach oceanów ziemi.

Więc  nieszczęśliwy był jak każdy, kto nie ceni tego co było,bo chciałby mieć coś nowego, coś innego, coś lepszego…

I kiedy księżniczka zasmucona i nie rozumiejąca go, pochylała nad nim swoją twarz, po której obu stronach odbijały światło fal przepiękne kolczyki z perłą, każdego dnia inne, płakał marynarz gorzkimi łzami. Bo kochał swoją perłową księżniczkę, ale równie mocno tęsknił za słońcem, za szumem drzew, za śpiewem ptaków…

Moja babcia mówiła, że łzy obu kochanków zamieniły się w perły. Bardzo długo w to wierzyłam.

Lubiłam zaglądać do babcinej kasetki z biżuterią, gdzie w głównej przegródce leżały skromne kolczyki z perłą i wyobrażałam sobie, że to łzy marynarza i jego księżniczki, na zawsze nieszczęśliwych.

I oczywiście marzyłam o swoich własnych perłach…

Perły po raz drugi

Kiedy byłam troszkę starsza, dostałam w prezencie książkę, którą pokochałam całym sercem, a którą zna chyba każda dziewczynka.

” Ania z Zielonego Wzgórza”, historia sierotki o niespotykanej wprost fantazji, rudych włosach i piegowatej buzi, na zawsze zawładnęła moim sercem.

Od szkolnej ławki do małżeństwa z Gilbertem – Ania była dla mnie wierna przyjaciółką.

Wyobrażałam ją sobie bardzo dokładnie: jak plecie swoje długie warkocze, jak biegnie przez Las Duchów i jak płacze w pokoiku na poddaszu, w obawie, że Gilbert nie przezwycięży choroby. I kiedy już  jest jego żoną, a z okien małego domku spoglada każdego wieczoru  na morze.

Czy można sie dziwić, że i Ania kochała perły?

Nie wyobrażałam sobie, żeby pierścionek zaręczynowy, który Gilbert podarował Ani, mógłby mieć inny kamień. Zreszta Ania po swojemu, pięknie to uzasadniła. Gilbert jako biedny student nie mógł podarowac swojej ukochanej drogocennych brylantów, ale Ania nie tego chciała.

Wiem – mówiła –  że perły to łzy, ale czy muszą to być łzy smutku i rozpaczy? Przecież ona, Ania, płakała w chwilach największego szczęścia. Wtedy, kiedy dowiedziała się, że może zostać na Zielonym Wzgórzu, wtedy, kiedy dowiedziała sie, że Gilbert przezwyciężył chorobę i wtedy, kiedy poprosił ją o rękę. Dlatego właśnie perły były dla niej symbolem radości.

Ania więc nosiła na serdecznym palcu skromny pierścionek z perłą…

kolczyki z perłą

Perły po raz trzeci

Minęły lata.

W tym czasie nosiłam już pierścionek z perełką, który dostałam od męża, srebrne kolczyki, z perłą, które kupiłam na Jarmarku Świętojańskim w moim rodzinnym Poznaniu i naszyjnik z perełek odziedziczony po babci.

Ale prawdziwa uczta czekała mnie, kiedy zobaczyłam ją.

Holenderkę w egzotycznym turbanie na głowie, w uchu perła w kształcie wielkiej łzy. Szczęścia? Smutku? Nikt nie wie. W ogóle nikt nic nie wie. Czy  w ogóle istniała? Czy była kochanką 33 letniego Jana Vermeera, holenderskiego malarza z Delft, czy może ją tylko wymyślił?

Mona Lisa Północy zwano ją, bo jak Mona Lisa miała w oczach coś, czego nikt od 350 lat odczytać nie potrafi…

” Dziewczyna z perłą”. Obraz, książka, a wreszcie film o niej i jej malarzu.

To ona sprawiła, że miliony kobiet na całym świecie zapragnęły mieć tę skromną, a jakże szlachetną biżuterię. Nigdy nie rozwiązany pozostanie spór czy perły to łzy szczęścia, czy smutku? …

I może dobrze, że tak zostanie, bo czy wszystko musi być dopowiedziane? Każda zagadka rozwiązana? Każde pytanie musi mieć odpowiedź?…

Ważne jest i bezsprzecznie prawdziwe, że perły są ozdobą każdej kobiety. Są tak szlachetne, że wygrają rywalizację z każdym, nawet najdroższym brylantem.

Czy będą zdobić szyję, czy znajdą się w pierścionku, czy może wreszcie jako kolczyki?… Kolczyki z perłą, czyż nie nadają blasku każdej twarzy? Czy nie upiekszą każdej, nawet najbardziej wątpiącej w swoja urodę pani? Bo przecież tak między nami, czy jest choć jedna, która jest w pełni z siebie zadowolona? Jasne, że nie, tylko panowie to potrafią.

Jeśli mi nie wierzysz, spróbuj założyć na wigiliny wieczór, ten najpiękniejszy ze wszystkich wieczorów w roku, np. kolczyki z perłą.

Kolczyki z perłą, najlepiej srebrne, bo nie wiem jak ty, ale uważam, że właśnie srebro jest  kruszywem do perły pasującym najbardziej.

Nie mam pojęcia,  czy takie właśnie kolczyki nosiła księżniczka z podwodnego królestwa, ale wiem, że srebro i perła to jak jedno ciało, to coś, co razem nadaje biżuterii ten nieuchwytny, ale niezaprzeczalny element elegancji i szlachetności.

Ja, po wielu latach fascynacji perłami wiem, że nie ma kobiety, której by perły nie ozdobiły.

Oczywiście jest też dzisiaj wielki wybór i nie trzeba udawać się na dno oceanu par excellence, żeby wybrać coś ,co by do ciebie pasowało.

I powiem ci, że oglądałam srebrną biżuterię z perłą, zatem taką jaką lubię i jaka mi się podoba najbardziej, w wielu sklepach. I jeśli miałabym tobie z czystym sercem coś polecić, to wybór padnie na sklep Topsilver.

Zapytasz dlaczego akurat ten? No cóż, kryterium zasadniczym jest dla mnie odpowiedź na pytanie czy biżuteria spełnia wymóg bardzo prosty w końcowym efekcie, ale trudny do osiągnięcia. Pytasz jaki to wymóg?

Biżuteria powinna  dawać kobiecie poczucie, że jest piękna,  poczucie zadowolenia i świadomość elegancji.

I właśnie połączenie delikatnego blasku perły i szlachetnego kruszca, jakim jest srebro, pozwala ten efekt osiągnąć. W sklepie Topsilver są kolczyki  z perłą bardzo proste, gdzie główną rolę gra perła, ale i bardziej wysublimowane, bardziej wyszukane, takie, gdzie srebro łączy się nie tylko z perłą, ale i kryształem.

Powiesz, że to przeciwieństwa? Dokładnie tak jest i właśnie to daje niesamowity efekt !

Ach, zapomniałabym: jasne, że te słowa kieruję też do panów, którzy chcieliby damom swojego serca sprawić piękny, elegancki prezent pod choinkę.

Bo cóż może bardziej kobietę ucieszyć niz elegancka biżuteria? Na przykład kolczyki z perłą?

Bo cóż stoi na przeszkodzie, żeby poczuć się jak modelka Jana Vermeera? …

Pozdrowienia i pieknego Adwentu życzę – Greenelka

Możesz mnie wesprzeć tutaj  https://patronite.

 

(Visited 165 times, 1 visits today)

komentarzy 5

  • Aga

    Piękna to bajka, nie ma szczęśliwego zakończenia, ale nosi ze sobą wielkie przesłanie. Ileż to ludzi nie ceni i szuka atrakcji, gdzieś, gdzie może i one są, ale często gęsto tylko chwilowe. Te chwilowe atrakcje czasami otwierają oczy, czasami powodują, że stracą coś, co było tak naprawdę ważne. Bardzo podoba mi się ta bajka. Dziękuję. Anie to ja również kocham, taka przyjaciółka duchowa. 🙂 Perły są piękne, pełne delikatności, zdecydowanie idealnie ozdabiają kobiety. 🙂 Pozdrawiam serdecznie. <3 :)))

  • Agnieszka

    Zgadzam się z Tobą – perły dodają klasy i szlachetności. Sama mam kolczyki z perłą a marzy mi się jeszcze taki sznur pereł…ech…:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy 🙂

  • Dorota

    Bardzo lubię Twoje opowiadania Agnieszko. Perły uwielbiam, Anię z Zielonego Wzgórza jeszcze bardziej 🙂 Może kiedyś sobie kupię jakieś kolczyki z perłą, na razie mam ciężki okres. Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Polub Greenelkę na Facebooku