Masło babassu,czyli sposób na piękną skórę i włosy z Amazonii

Masło babassu jest moim kolejnym odkryciem, po maśle shea, które z kolei jest tak dobre jak olej lniany i wiele jeszcze innych cudownych roślinnych, naturalnych specyfików, które z jednej strony służą zdrowiu ( wszystkie), a z drugiej są super kosmetykami jako ersatz drogich kremów.

Zresztą jeśli chodzi o te ostatnie, często płacisz za markę. No ale w sumie, czy ktoś widzi, że posmarowałaś sobie twarz kremem takiego Diora albo Guerlaina? No, chyba, że wspomnisz o tym, kiedy w kawiarni przy kawie z koleżanką, niby dyskretnie, przypadkiem oczywiście, wyjmiesz z torebki szklane opakowanie i koleżanka zobaczy nazwę. Ale rób to tylko wtedy, jeśli rzeczywiście jesteś zadowolona z efektu, wiesz, że twoja twarz wygląda po prostu „wow” i w ogóle.

Poza tym, między nami, koleżanka, nawet jeśli wyglądasz super, nic nie powie, w najlepszym razie tylko zzielenieje z zazdrości w środku, za to ty usłyszysz, że zna dobry szampon na puszące się włosy i może ci polecić na twoje kłopoty.

Zresztą, zostając w tym klimacie, po tym poznajesz życzliwych, ale tak naprawdę życzliwych ci ludzi.

No właśnie po tym czy pochwalą twoją sukienkę, twoje buty,kolor włosów, bo o wow, jako reakcji na sukces, jesli taki odniosłaś, nie masz co dziś liczyć. Króluje Schadenfreude na całego.

Pochwali cię tylko prawdziwa Przyjaciółka. Taka najprawdziwsza. Masz taką? Ciesz się, to więcej warte niż szóstka w totolotka.

Boże, uchroń mnie od „przyjaciół”, bo z wrogami poradzę sobie sam, tak to szło chyba.

No ok, wracam do olejów, a dokładniej do tytułowego babassu. Ciągle chce mi się pisać barbarossu, no, ale to laptop lubi sobie poszaleć, albo moja wyobraźnia.

Zatem co z tym babassu?

Pozyskuje się go z owoców palmy Attalea Speciosa, która rośnie sobie w rejonach Amazonii. Fajnie byłoby tam polecieć, ale skoro sie nie da, masło z tamtejszej palmy też da ci radość.

Bowiem:

masło babassu kryje w sobie niezliczone skarby:

kwasy: laurynowy, mirystynowy,palmitynowy,

fitosterole, które działają antyoksydacyjnie i stymulują regenerację skóry

a także witaminę E, która zwalcza wolne rodniki, więc działa przeciwstarzeniowo.

Jeżeli znasz olej kokosowy, a jestem pewna, że znasz, to powiem ci, że babassu bardzo go przypomina, zarówno konsystencją, jak i wyglądem i sposobem działania na skórę i włosy.

Dokładnie jak olej kokosowy, topnieje w podobnej temperaturze, czyli powyżej 20 st. C i formę stałą poniżej 20 st.C.

Jednak mimo tych podobieństw olej babassu ma zalety, których nie ma olej kokosowy.

Zwłaszcza jeśli uważasz, że ten drugi jest dla ciebie zbyt tłusty lub zbyt ciężki.

Masło babassu

lepiej się wchłania,

nie zatyka porów i nie zostawia tłustej powłoki na skórze,

wygładza, pielęgnuje i regeneruje,

łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia skóry, jeśli za długo leżałaś na słońcu,

pomaga w walce z cellulitem i rozstępami,

drobnymi skaleczeniami,

pomaga w leczeniu pokrzywki, egzemy, trądziku,

ujędrnia i wygładza skórę.

Bardziej konkretne zastosowanie masła babassu:

na spierzchnięte usta, zwłaszcza w połączeniu z masłem shea,

jest doskonałe do olejowania włosów, o wiele lepsze niż olej kokosowy, właśnie dlatego, że włosów nie obciąża, przez co po zabiegu bardzo ładnie, zdrowo wyglądają.Jeśli masz włosy cienkie, a do tego osłabione farbami chemicznymi albo innymi agresywnymi zabiegami typu trwała ondulacja, rozjaśnianie, prostowanie i co tam jeszcze jest, to masło babassu jest dla ciebie skrojone.

Pięknie zamyka łuski, regeneruje cały włos, pod warunkiem, że będziesz zabieg olejowania przeprowadzać regularnie. No, a to jest piętą achillesową wielu z nas. Ta konsekwencja, regularność i samodyscyplina…

Tego masła babasssu używam ja.

Oprócz tego masło babassu

ożywia, ujędrnia, nawilża, czyli odmładza skórę twojej twarzy. Wystarczy, że zastosujesz 2x w tygodniu na noc,

Regeneruje też całe ciało. Szybko wnika i jest rewelacyjne dla skóry suchej. Smaruj się po kąpieli.

Idealnie nadaje się na maseczkę/odżywkę do włosów suchych i zniszczonych, nałóż, poczekaj godzinę spłukaj i umyj szamponem.
Zobaczysz ten efekt wow !

Babassu zmiękcza i wygładza twardy i zrogowaciały naskórek na piętach. Nałóż grubą warstwę i pozostaw na całą noc.

Oczywiście nie zapomnij o skarpetkach:)

Zapomniałabym babassu sprawda sie też jako odżywka do rąk. Nałóż gruba warstwę( żeby pięty nie czuły się samotne) i nie zapomnij o rękawiczkach:).

A w tym sympatycznym miejscu znajdziesz inne skarby:)

To na tyle, pozdrawiam Cię jak zawsze – Greenelka

 

Możesz wesprzeć to, co robię, tutaj :

Patronite.pl/greenelka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

(Visited 50 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×

Polub Greenelkę na Facebooku