Slow jogging, czyli japoński sposób na zdrowie i długowieczność

Slow jogging  to wolny, a właściwie bardzo wolny bieg. Jeśli chcesz biegać, ale boisz się, że nie dasz rady, że złapiesz zadyszkę po pierwszych stu metrach, albo może nie masz czasu, to slow jogging jest w sam raz dla Ciebie skrojony..

Z prostego powodu:

na slow jogging zawsze znajdziesz czas,

nigdy nie jesteś za stary aby go uprawiać,

nie ęedziesz odczuwać zmęczenia,

zapomnisz o kontuzjach.

Od razu powiem Ci, że ja zakochałam się w slow joggingu bez pamięci.

Historia profesora, czyli jak to się zaczęło

Profesor żył w Japonii, nazywał się Hiroaki Tanaka, był biegaczem, ale i naukowcem. Zajmował się  fizjologią wysiłku i treningu wytrzymałościowego.

Jednak sławę zdobył, tworząc i propagując na cały świat ideę wolnego biegania, które choć wolne, daje niesamowite korzyści zdrowotne i uczucie szczęścia.

Na początku był wyrok,

ktory wydali lekarze na młodziutkiego, bo 19 letniego Tanakę. Wadę serca masz chłopcze – powiedzieli kiwając głowami ze smutkiem. Ale jeszcze smutniejszy był chłopak, którego pasją było bieganie. I właśnie tego nie wolno mu było robić. Pasja miała pójść w kąt. Czy jest coś straszniejszego?

Nie było jednak wyjścia, musiał się podporządkować. Całkiem z biegania zrezygnować nie chciał, więc zadowalał się krótkimi odcinkami robionymi w bardzo wolnym tempie. I dopiął celu. Biegał w tempie slow, nie zwiększał ani tempa, ani  długości trasy i mimo tego nadszedł moment, kiedy zaczął startować w maratonach, które kończył z coraz lepszymi wynikami a zwieńczeniem był imponujący wynik 2:38:48 , który profesor zaliczył mając 50 lat !

Swoją drogą, po latach okazało się, że diagnoza lekarzy była błędna, Profesor Tanaka nie miał wrodzonej wady serca.

W końcu jego metoda wolnego biegu, truchtania amałymi krokami, w tempie Niko Niko, czyli z uśmiechem( dosłownie!), stala się znana na całym swiecie.

Okazało się, że nie wyciskająć z siebie siódmych potów, można osiągnąć wspaniale rezultaty.

Slow jogging jest oczywiście najbardziej popularny w Japonii, ale o dziwo, na drugim miejscu znalazła się  Polska. I dobrze, bo chyba nie ma w Europie drugiego takiego kraju, gdzie regularny ruch jest wart więcej niż najcenniejszy kruszec. Niestety Polacy tyją w tempie nieprawdopodobnym i Polska zmienia się w krainę schorowanych grubasów.

A slow jogging pozwala nie tylko zbędne kilogramy zrzucić, ale i pozbyć się wielu współczesnych dolegliwości. Odstresowuje,

pozwala zwolnić tempo w życiu, nawiązać kontakt z naturą, i do tego uwaga: truchtać w tempie slow możesz też w czterech ścianach swojego domu !

Profesor Tanaka truchtal właściwie przy każdej okazji,w drodze do łazienki, do kuchni, robiąc zakupy, słynął z tego, że nawet w samolocie robił sobie przerwy slow joggingowe.

Dlaczego slow jogging przynosi tak wiele korzyści?

Wiadomo, że bieganie, nawet tak wolne, angażuje o wiele więcej grup mięśniowych niż niż zwykły marsz, nie mówiąc o chodzeniu. Między innymi mięsień czworogłowy, pośladkowy, ale i  mięśnie brzucha wyrywasz z letargu. Efektem jest wzrost wydatku energetycznego i ilości spalanych kalorii.

Podczas 30 minut slow joggingu spalisz 2 razy więcej kalorii, niż podczas 30 minutowego marszu albo tyle samo kalorii, co podczas godzinnego marszu.

Ale slow jogging da ci jeszcze  więcej dobra :

jest bezpieczny dla twoich stawów,

zapobiega miażdżycy, cukrzycy i chorobom serca,

dla początkujących będzie dobrą bazą, od której można zacząć swoje pierwsze, biegowe treningi,

odstresowuje,

doskonale pomaga ćwiczyć technikę biegania, czyli lądowanie na śródstopiu,

pomaga wrócić do formy po chorobach, kontuzjach,  czy teżciąży,

zwiększa ilość komórek mózgowych, a to chroni przed Alzheimerem,

kiedy biegasz w tempie niko niko, czyli z uśmiechem na twarzy, wydziela się o wiele więcej endorfin niz w tradycyjnym joggingu,

slow jogging pozwala cieszyć się chwilą, nawet jeśli codzienny stres cię zjada, bo jest częścią stylu życia długowiecznych, częścią slow life.

Jak zacząć, jak biegać w tempie niko niko?

Trudne nie jest to wcale, uwierz mi. Każdy może się za to zabrać. Nie musisz mieć dobrej kondycji fizycznej, nawet jeśli będziesz truchtać 30 minut, nie zmęczysz się.

Biegaj wolno,

tak wolno, że możesz rozmawiać i to cię nie zmęczy. Nie masz przyspieszonego oddechu, może się zdarzyć, że wyprzedzi cię zwykły przechodzień. ( Akurat tym się nie przejmuj, nawet jeśli spojrzy na ciebie jak na wariata).

Staraj się biegać w tempie 4-5 km/h, ale oczywiście dostosuj rytm do swoich możliwości, na początku możesz biegać nawet w tempie 3 km/h.

Zwróć uwagę na ilość kroków, które wykonujesz. To tzw. kadencja.

W slow joggingu powinno to być około 180 kroków na minutę, czyli 45 kroków na 15 sekund. Ma to ścisły związek z długością kroku, który nie powinien być dłuższy niż 1/3 kroku podczas zwykłego marszu.

Nieraz może ci się nawet wydawać, że podskakujesz w miejscu, ale to złudzenie. Ty wciąż biegasz, choć wolno  i obowiązują cię te same zasady, co podczas klasycznego joggingu:

nigdy nie szurasz stopami po ziemi, w biegu zawsze jest tzw. faza lotu, czyli chwila, w której obie stopy oderwane są od ziemi

Ląduj na śródstopiu

Nie wiesz , gdzie masz śródstopie?

Poskacz w miejscu, albo zacznij biegać do tyłu. Zobaczysz, że naturalne będzie lądowanie właśnie na śródstopiu, a nie na pięcie.

Dzięki lądowaniu na śródstopiu, zachowasz naturalną amortyzację.

Nie biegaj na palcach!

 Czy do slow joggingu potrzeba ci specjalnych butów?

Absolutnie nie i jeszcze raz nie !

Żadne, super buty do biegania, a wręcz przeciwnie. Potrzebujesz po prostu butów o cienkiej podeszwie, aby wyczuć jak naturalnie lądowa na śródstopiu.

Trzymaj pion, pamiętaj o wyprostowanej sylwetce.

Proste plecy, ale naturalnie, bez spinania mięśni. W slow joggingu chodzi o to, żeby poruszać się na luzie, czyli:

nie zaciskaj dłoni w pięść,

rozluźnij barki,

otwórz łokcie.

stawiaj stopy równolegle do siebie, czubkami naprzód,

patrz przed siebie.

Pełen luz, radość, a nawet medytacja w biegu. Cudowne uczucie, mówię ci. Możesz sobie obserwować drzewa, kwiaty, listki i chmurki.

Oddychaj swobodnie

Staraj się oddychać nosem, co oczywiście wyklucza rozmowę. Ale przynajmniej jeśli biegasz w samotności, angażuj nos, a nie usta.

Niko niko, czyli uśmiechaj się do siebie

W Polsce raczej trudno spotkać kogoś, kto sam do siebie się uśmiecha i może sie zdarzyć, że będą na ciebie patrzeć jak na świra, ale miej to w nosie i truchtaj sobie spokojnie dalej, zobaczysz, że nagrodą będzie dobry humor i poczucie szczęścia, czyli poczujesz wyrzut sławnych endorfin.

Biegaj regularnie,

bo tylko wtedy zauważysz efekty. Czyli codziennie około 30 minut.

No jak to – powiesz, skąd mam na to wziąc czas? 30 minut na sport i to codziennie? A mój słomiany zapał? Nie!

A jednak slow jogging jest taką formą sportu, że owszem, jesteś w stanie go uprawiać codziennie.

Bo piękne w nim jest to, że nie musisz biegać w jednym kawałku, ale możesz sobie cały trening rozdzielić. Truchtasz rano 10 minut, potem znowu 10, wieczorem dziesięć, do tego truchtasz w przerwie pracy, w końcu nie możesz non stop siedzieć za biurkiem, prawda? Wstajesz i truchtasz do kuchni. Wstajesz i truchtasz do łazienki. Truchtasz na spacerze z psem. Truchtasz do sklepu, truchtasz do pracy. I tak dalej i tak dalej.

Slow jogging możesz uprawiać wszędzie !

Tym samym odpada wymówka ” nie mam czasu”. Jedyne co cię może hamować to krzywe spojrzenia  przechodniów albo kolegów w pracy.

Ale ja ci mówię:

śmiej się z tego, truchtaj na zdrowie, długie życie i zadowolenie!

Niko niko i do dzieła !

Ps : w Japonii, ojczyźnie slow joggingu biegają nawet 90- latkowie , a w dodatku państwo finansuje sesje !

Strona Slow jogging

SJ POLSKA

Pozdrawiam – Greenelka

Możesz wesprzeć to, co robię, tutaj :

Patronite.pl/greenelka

.

 

(Visited 87 times, 1 visits today)

1 thought on “Slow jogging, czyli japoński sposób na zdrowie i długowieczność

  1. Ja zawsze chodzę i biegam na śródstopiu, ani nie na palcach ani nie na piętach, jedynie tańczę na palcach, bo niektóre tańce są dostosowane do szpilek, ale chodzę i biegam na śródstopiu jak człowiek 🙂 Stopy stawiam równolegle, chociaż jak chodzę palce są skierowane na zewnątrz, ale i tak lepiej niż inne kobiety, które nogi krzyżują jakby nożyce ćwiczyły chodząc, tak chodzić nie umiem. Pięknego wieczorku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×

Polub Greenelkę na Facebooku