O Panu Bogu,co lubił żartować i trzech świnkach morskich. Opowieść wigilijna

Dla Amelki i Julka

Pewnego zimowego dnia o poranku obudził się Pan Bóg w swoim łóżku na jednej z chmurek.Był to bardzo wczesny poranek, bo Pan Bóg miał tyle zadań, że musiał wcześnie wstawać, żeby zdążyć ze wszystkim, zanim zapadnie mrok.

Co prawda mógł sprawić, żeby słonko szło później spać, a księżyc z kolei mógł sobie dłużej pospać, ale wtedy wszystko by się poplątało i zrobiłby się na Ziemi wielki bałagan. A przecież Pan Bóg musiał jeszcze troszczyć się o wszystkie inne gwiazdy, których było tak dużo na Niebie.

Zresztą mieszkańcy tych wszystkich gwiazd i planet byli grzeczni, więc Pan Bóg nie miał z nimi kłopotów. Za to ludzie, oj ludzie ciągle mu dokładali zmartwień. I każdego dnia miał przez nich coraz więcej siwych włosów na głowie.

Więc wstał z łóżka i podreptał do swojego ulubionego miejsca, skąd mógł widzieć każdy zakątek Ziemi i każdego człowieka, małego i dużego, dzieci i ich rodziców,babcie i dziadków.

Odsunął zasłonę z chmurek i znowu zobaczył to samo. I bardzo się zmartwił. Podrapał się po głowie i rozpłakał się. Wtedy jeden z Aniołków szybciutko przyniósł mu kubek z gorącą czekoladą, bo każde dziecko wie, a co dopiero Pan Bóg, że czekolada poprawia humor, żeby nie wiem co.

-Kochany Aniołku- powiedział Pan Bóg, kiedy upił już łyk czekolady. – Nie wiem co zrobić, bo zobacz sam – i tu pokazał palcem na Ziemię. Tu i tu i tam, ludzie są smutni. A niektórzy źli ! O, popatrz tylko tam – wskazał palcem na piękną łąkę, nad którą latały kolorowe motyle. Na łące rosły kwiaty, żółte, czerwone, niebieskie a wokół nich uwijały się pszczółki i zbierały nektar, żeby potem zrobić z  niego miód.

Między tymi kwiatami szedł sobie mały chłopiec i ze złością kopał przed sobą kamień. Miał bardzo złą minę. Nie widział ani motyli, ani kwiatków, ani pszczółek. Kopał ten kamień i kopał i był coraz bardziej zły.

-On złości się na swoją mamę i tatę, bo mu nie kupili takiej hulajnogi jaką ma jego kolega ze szkoły – powiedział Aniołek i spojrzał na pana Boga, który był coraz bardziej smutny. Nawet czekolada już mu nie pomagała i Aniołek musiał podać Panu Bogu chusteczkę, którą mógł ocierać łzy.

– Aniołku -powiedział Pan Bóg – czy wiesz, że takich chłopców jest strasznie dużo i dziewczynek też i że ich rodzice i dziadkowie też są wciąż smutni albo źli?

Tak-  Aniołek skinął głową. Dzieci są złe, bo chciałyby dostawać wciąż nowe zabawki.

A ich mamusie i tatusiowie wcale nie są inni. Też by chcieli nowe samochody i nowe domki i nowe ubranka. A przecież stworzyłeś Panie Boże taki piękny świat dla nich. A ich to wcale nie cieszy.

-No właśnie – Pan Bóg skinął głową. -Wiesz co, daj mi może tego słodkiego pierniczka, z tych, które wczoraj upiekliście na srebrnej chmurce. – Może wpadnie mi jakaś myśl do głowy, żeby ludzie na Ziemi  przestali być źli i zaczęli sie cieszyć z tych wszystkich rzeczy, które mają.

Bo Pan Bóg był wielkim łasuchem i uwielbiał ciasteczka i pierniczki. Zwłaszcza te, ktore piekły dla Niego Aniołki w chmurkowych piekarniach.

.A oprócz tego bardzo lubił żartować, chociaż ludzie na Ziemi myślą, że wciąż jest naburmuszony i surowy. A przecież tak nie może być, bo Pan Bóg jest bardzo dobry i kocha wszystkich ludzi, małych i dużych, starych i młodych.

Kocha też zwierzątka, które stworzył. Kotki i pieski, małpki i ptaszki, zajączki i wilki, tygrysy i sarenki, nawet robaczki i pajączki. I bardzo chciałby, żeby ludzie byli dla nich dobrzy i nie robili im krzywdy.

I kiedy tak myślał i myślał, wpadł mu do głowy pewien pomysł.

-Już wiem Aniołku ! Już wiem !- krzyknął i aż podskoczył z radości z pierniczkiem w ręce.

-Co wiesz, Panie Boże? Co wiesz? – zapytał Aniołek i szeroko otworzył swoje piękne oczy, bo zobaczył jak nagle buzia Pana Boga rozjaśnia się w uśmiechu. A ponieważ Aniołek bardzo kochał Pana Boga, ucieszył się, bo nie lubił patrzeć jak się smuci.

-Bo wiesz kochany Aniołku, pomyślałem sobie, że stworzyłem tyle wspaniałych zwierzątek. Niektóre wyglądają bardzo śmiesznie. Popatrz tylko na pingwiny.Nie wiadomo czy to ptaki czy coś innego. Albo zobacz taką żyrafę. No, może trochę mi się nie udała, prawda? Może ta szyja jest trochę za długa? Jak myślisz?

Pan Bóg zachichotał cicho, jakby cieszył się z tego, że zrobił ludziom psikusa.

Aniołek słuchał dalej, podczas gdy Pan Bóg mówił dalej.

-Pomyślalem sobie, że dam ludziom nowe zwierzątko. Taką trochę świnkę, ale tak naprawdę to nie jest taka prawdziwa świnka. Nazwę ją świnką morską, chociaż wcale nie mieszka w morzu.

Pan Bóg zaczął się bardzo głośno śmiać i to tak, aż mu z tego śmiechu łzy potoczyły się po policzkach, a broda trzęsła się tak, aż każdy włosek w niej się ruszał.

-Patrz – pokazał palcem na malutki punkt na Ziemi.

Aniołek spojrzał.

Zobaczył duży pokój, a w nim Mamusię i Tatusia i Chłopca i Dziewczynkę. Dzieci piszczały z radości i przyglądały się trzem śmiesznym stworzonkom, które były mniejsze niż kotki, miały puchate futerko, oczka jak czarne guziczki, malutkie uszka i cieniutkie, krótkie łapeczki.

Siedziały i z zaciekawieniem patrzyły na dzieci.

-Hi, hi – zaśmiał się Pan Bóg – to wlaśnie są świnki morskie. Udały mi się, co o tym myślisz?

Nazwałem je Lolli, Micky i Bonbon. Sa słodkie, prawda?

-Tak, uśmiechnął się Aniołek.

I oboje patrzeli z chmurki jak w dziecięcym pokoju, w wielkim mieście, gdzieś na planecie Ziemia, chłopczyk i dziewczynka przytulali trzy małe świnki morskie, które ani nie mieszkały w morzu, ani nie były prawdziwymi świnkami, ale stały się przyjaciółmi dzieci i prezentem od Pana Boga, który lubił robić psikusy.

Lolly, Micky i Bonbon…

Kochacie świnki morskie? Jak to, nie znacie?

Pozdrawiam wszystkie dzieci

Greenelka , dla Amelki i Julka – Bapi

 

 

 

(Visited 109 times, 1 visits today)

3 thoughts on “O Panu Bogu,co lubił żartować i trzech świnkach morskich. Opowieść wigilijna

  1. Greenelko, na YT nie zdążyłam złożyć Ci życzeń wiec nadrabiam na blogu♥️ i ślę mnóstwo ciepłych, dobrych myśli, niech się spełni wszystko co się może spełnić, a mieszka w Twoim dobrym serduszku. Niech przez cały 2023 rok radość towarzyszy Tobie i wszystkim zwierzaczkom♥️♥️♥️ Przytulam❣️
    Anka z annapisze.art

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×

Polub Greenelkę na Facebooku