uroda,  zdrowie

Seler naciowy – twój zielony lekarz

Seler  naciowy jest niczym  piosenka.

W sumie zna każdy, ale tak naprawdę nie jest super zaprzyjaźniony jak na przykład z truskawką czy śliczną, słodziutką malinką, nie wspominając już o cherimoya, która jest przebojem samym w sobie.

Jednak seler, ta niepozorna roślina z zielonym drzewkiem na pyzatej głowie, ma w sobie tyle skarbów, że innym trudno jej dorównać.

Kochaja seler gwiazdy Hollywood, kochają wszycy ci, którzy chca być szczupli, kochają ci, co chca być zdrowi.

Znany był już za czasów Hipokratesa, a przepisywano go jako środek uspokajajacy skołatane nerwy. Niewątpliwie przyda się biednemu człowiekowi dzisiejszego świata, gdzie o sekundę spokoju trudniej niż o wodę na pustyni.

seler naciowy

W starożytnym Rzymie seler naciowy występował na bitych monetach obok wawrzynu, jako symbol siły i męskości.

Jednak dzisiaj, chociaz seler wraca do łask, to smak może nie ten, prawda? Zniechęca…

A jednak warto się z selerem naciowym zaprzyjaźnić, a dlaczego, posłuchaj:

  • przede wszystkim jest bardzo mało kaloryczny, bo jedna długa łodyga zawiera tylko 10 kalorii, możesz jeść bez obaw o figurę.
  • ma dużo błonnika i wody, zatem przyspiesza metabolizm i ułatwia wypróżnienia
  • jest moczopędny, pomaga zapobiegać infekcjom pęcherza moczowego.
  • seler zawiera w dużej ilości witaminę A i grupę substancji  odżywczych, które chronia oczy przed chorobami, jakie  pojawiają się z wiekiem,
  • ze względu na duże ilości flawonoidów, garbników, olejów lotnych i alkaloidów, które kontrolują poziom uwalnianego kwasu żołądkowego i poprawiają poziom ochronnego śluzu, seler naciowy obniża ryzyko występowania wrzodów żołądka i dwunastnicy, ale i chroni jelita: grube i cienkie, a wiadomo, że jelita to nasz drugi mózg i bez niego nic nie idzie.
  • Seler zawiera bardzo dużo polifenoli i antyoksydantów, które zwalczają wolne rodniki i w ten sposób jest pokarmem antyzapalnym, a wiadomo już dzisiaj, że właśnie zapalenia są przyczyną chorób przewlekłych, takich jak nadciśnienie, cukrzyca, otyłość, choroby serca i nowotwory – zmora współczesnych, przekarmionych i jednocześnie niedożywionych  społeczeństw.

Imponujący skład selera naciowego

  • ma dwa razy więcej witaminy C niż owoce cytrusowe, w zależności od pory roku może jej mieć nawet 150mg /100 g
  • naturalna witamina B kompleks, łącznie z witaminą PP i kwasem foliowym,
  • ciemnozielone liście mają bardzo dużo beta-karotenu
  • witamina E, nazywana witaminą młodości,
  • najwięcej fosforu ze wszystkich warzyw bulwiastych, dużo wapnia, potasu i cynku, trochę magnezu i żelaza.

No dobra, a teraz zapytasz mnie: w takim razie jak ten seler jeść? A może pić?…

Jasne, że jak najbardziej nadaje się do schrupania, bo odmiana współczesna jest bardziej przyjazna dla ludzi, jako, że nie ma łykowatych, twardych części. No, ale właśnie, ten smak…

Więc ja najbardziej lubię seler w smoothie. Trochę owoców, trochę jarmużu i seler. Gotowe.

Reklama

A jeszcze lepiej, jeżeli chcesz wyciągnąć z selera maksimum korzyści, zrób sobie z niego sok.

Koniecznie w wyciskarce wolnoobrotowej. Na poczatek możesz dodawać na przykład marchewkę czy jabłuszko, ale potem już najlepiej sok z selera pić bez dodatków.

A na koniec polecę Ci dwie książki, pierwsza o selerze, jego niesamowitych właściwościach mówi wszystko. Warto ją mieć w swojej bibliotece zdrowia.

Książkę napisał Anthony Wiliam, polecam gorąco, sama kupiłam.

” Sok z selera naciowego. Sekret Boskiego Lekarza. Możesz kupić tutaj

I jeszcze jedna pozycja, bardzo dobra książka, napisana przez lekarkę z 40 letnim doświadczeniem zawodowym.

Książka z prostymi przepisami na świeże soki warzywne i owocowo – warzywne. Polecam.

” Świeże soki z warzyw i owoców moga uratować twoje życie” – dr Sandra Cabot  

Cześć, pozdrawiam – Greenelka

Patronite.pl/greenelka

 

Oczywiście zapraszam na mój kanał na YT:)

 

(Visited 272 times, 1 visits today)

komentarzy 8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Polub Greenelkę na Facebooku