uroda

Aloes i opuncja, czyli dla twojej skóry duet doskonały

Znasz opuncję figową, zwaną też figą indyjską albo kaktusem jadalnym?

To roślina bez mała cudowna i bardzo żałuję, że dowiedziałam się o niej dopiero niedawno. No, ale lepiej późno niż wcale.

Rośnie sobie ta roślinka w Ameryce Północnej i Południowej, a wygląda jak kaktus, bo też kaktusem jest. Wszystko jest w niej wartościowe: zarówno kwiaty jak i owoce i liście.

Kryje w sobie mnóstwo ciekawych rzeczy, np. witaminę C, potrzebną do syntezy kolagenu i budowania odporności, witaminę B1 i B2, betakaroten, działający odmładzająco na skórę, i wreszcie witaminę E, zwaną witaminą młodości.

Oprócz tego są w opuncji całe zapasy minerałów, takich jak : magnez, potas, wapń, sód, fosfor i liczne karoteny.

Nie ma co się dziwić, że  jadalny kaktus znalazł się na liście firm kosmetycznych, które wykorzystują jego potencjał do produkcji kremów, balsamów, mydeł i toników.

Moja ukochana marka polskich kosmetyków, czyli „Ava. Laboratorium kosmetyczne”, wypuściła na rynek bardzo fajną serię kremów z opuncją.

Żeby było jeszcze lepiej, do opuncji, Ava dodała aloes, o ktorym pisałam tutaj, ale jeszcze raz wspomnę,  że jest mega bogaty w witaminy B1, B6, B12,C i E, przeciwutleniacze, kwas foliowy, kwasy organiczne (cytrynowy, jabłkowy, winowy, cynamonowy), biotynę i beta karoten.

Dwa kremy, na noc i na dzień, są idealnie dopasowane do wymogów skóry, która potrzebuje nawilżenia, zregenerowania i złagodzenia podrażnień.

Oprócz tytułowych opuncji i aloesu, kremy wzbogacono w rumianek (krem na noc) i ekstrakt z zielonej herbaty ( krem na dzień).

W tym drugim jest i masło organiczne i sok z liści aloesu, a w kremie na noc dodano naturalny kwas fitowy, który jest bardzo skutecznym antyoksydantem, czyli składnikiem neutralizującym działanie wolnych rodników, tych  paskudnych cząsteczek, które niszczą włókna kolagenowe, tym samym sprawiając, że skóra szybciej traci jędrność i elastyczność. wniosek z tego taki, że kwas fitowy można traktować jako składnik odmładzający.

Krem z kwasem fitowym warto stosować na noc, ponieważ właśnie wtedy w procesie regeneracji złuszczą się i odżywią komórki, dzieki czemu obudzisz się z gładką i miękką skórą.

Z kolei krem na dzień ma oprócz aloesu i opuncji, dodatek zielonej herbaty, która jako bomba antyoksydacyjna wzmacnia działanie odmładzające.

Obydwa kremy stosuję.To już kolejne po tych z groszkiem i pomidorem i jestem pewna, że pójdę dalej i wypróbuję więcej kosmetyków Avy.

Obydwa kremy, „Anti-aging ALOE  ORGANIC”, zarówno na noc jak i na dzień,  to naturalne i organiczne kosmetyki z certyfikatem nadanym przez instytucję ECOCERT Greenlife zgodnie ze standardami ECOCERT przedstawionymi na stronie: http://cosmetics.ecocert.com.

W kremie na dzień

98% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego
29% składników organicznych z plantacji monitorowanych,

w kremie na noc

98% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego
31% składników organicznych z plantacji monitorowanych.

Kremy są, co bardzo ważne, POLSKIE, a ja, jak zawsze podkreślam, wspieram nasze rodzime produkty, zwłaszcza teraz.

Zachęcam cię do tego samego. A obydwa kremy możesz nabyć tutaj i tutaj.

Pozdrawiam serdecznie – Greenelka

Możesz wesprzeć to, co robię, tutaj :

Patronite.pl/greenelka

 

(Visited 359 times, 1 visits today)

komentarze 54

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Polub Greenelkę na Facebooku