Zdrowie

Zdrowia i długowieczności ucz się od dziarskich stulatków

Każdy  z nas zna, albo może czytał lub słyszał o takich szczęsliwcach, którzy dożyli sędziwego wieku w super zdrowiu, bez konieczności kontaktu wątpliwej przyjemności z big farmą i jej specyfikami.

I owszem, znasz Niebieskie Strefy, słyszałeś/ słyszałaś o Okinawie, Sardynii albo Itace. O zdrowej diecie, odpowiedniej ilości snu i  korzystaniu ze słońca, czyli tankowaniu witaminy D3.

Ale oprócz tego jest coś, co wiąże wszystkich tych ludzi, niezależnie od miejsca na kuli ziemskiej, w jakim żyją.

To fakt, iż wszyscy oni byli, jesli w końcu przeszli na drugą stronę, czy są, jeśli żyją tu i teraz,  aktywni fizycznie nawet w bardzo podeszłym wieku. W naszym świecie to zjawisko bardzo mało znane.

-No to juz wiek, słyszę, nie ma co wymagać – słyszę od pięćdziesięciolatka.

– w tym wieku każdy coś ma, każdemu coś dolega – słyszę w odpowiedzi na pytanie o zdrowie.

Straszne. Czasami wręcz czuję się niekomfortowo w rozmowie z takim narzekaczem, bo ja, w przeciwieństwie do niego, czuję się bardzo dobrze.

Ale czasami myślę też, że to wygodnie – po prostu zdać się na lekarza, na tabletki, w najgorszym razie na szpital. Po co się wysilać. Gorzej że siedzący tryb życia i jego skutki coraz bardziej dotyka dzieci. Nie wspomnę, co im uczyniono wprowadzając koszmar zwany zdalnym nauczaniem. Już samo nauczanie dzisiaj woła o pomste do Nieba, bo to nie nauczanie, ale taśma produkująca nieuków, wtórnych analfabetów, ale dodaj do tego ostatnie półtora roku siedzenia obowiązkowego przed monitorami przed południem, a dobrowolnie w social mediach i grach wszelakich na monitorze po południu i  masz obraz wypaczonego kręgosłupa intelektualnego, ale i tego, na którym trzyma się cała konstrukcja delikatnych, rosnących ciał dzieci i młodzieży. I nie tylko kręgosłupa  rzecz jasna, ale całego ciała.

Krótko mówiąc – szkoda mówić.

Kondycja współczesnego homo sapiens w krajach tzw Zachodu jest tragiczna. A wiadomo, że jakie dzieci, tacy dorośli z nich wyrosną.

Ok, wracam do dziarskich stulatków i do tego, co jest  największą siłą napędową ich zdrowia.

Otóż wszyscy oni są bardzo aktywni fizycznie, choć większość z nich nawet nie zna wyrażenia „ćwiczenia fizyczne”.

Na Okinawie, jednej z Niebieskich Stref, prawie stuletnie kobiety tańczą z ciężką butlą na głowie, w Kalabrii, stulatkowie każdego dnia pracują w rodzinnych gajach oliwnych, w Kaliforni, w Niebieskiej Strefie Loma Linda mieszkają adwentyści dnia siódmego, którzy utrzymują się w formie dzięki dużej ilości szybkich spacerów, ale i nie stronią od siłowni. I to, będąc w okolicy setki!

Pasterze z Sardynii, zapytani o sekret swojej długowieczności, odpowiadają, że do późnego wieku przemierzają co najmniej 8 kilometrów dziennie, wchodząc i schodząc z gór.

Jaki rodzaj aktywności fizycznej jest najlepszy, jaki sprzyja zdrowiu?

Kiedy zajrzysz np. na YT, zobaczysz że są setki tysięcy stron, z których każda przekonuje,iż właśnie to, co pokazuje, właśnie ten rodzaj ćwiczeń jest najlepszy, najszybciej zrzucisz nadprogramowe kilogramy i najszybciej będziesz móc chwalić się pięknie wyrzeźbionym ciałem.

A tymczasem jest jedna uniwersalna, prosta recepta.

Wybierz taki rodzaj aktywności fizycznej, który będzie ci sprawiać radość i z łatwością wkomponuje się w twoją codzienną rutynę, aż do 100 lub więcej lat życia.

1. Szybki spacer co najmniej godzinę dziennie. zawsze, nawet kiedy jest paskudna pogoda.

To najprostszy sposób na utrzymanie sprawności ciała i umysłu. Ludzie od zarania dziejów byli przyzwyczajeni do chodzenia, czymkolwiek się zajmowali. Dzisiaj do wszystkiego używamy maszyn, począwszy od samochodów, kończąc na zmywarkach do naczyń.

W mojej wsi widzę tylko auta w pełnym pędzie przemykające głowną szosą przecinającą miejscowośc na dwie połowy. Nie ma ludzi chodzących pieszo, a w lasach otaczających wieś, spaceruję  każdego dnia sama, nie licząc moich psów.

Nabierz zwyczaju chodzenia pieszo, kiedy tylko możesz i gdzie tylko możesz. Zobaczysz jakie to przyjemne. Poczujesz się lepiej, o wiele lepiej niż podczas jazdy samochodem.

2. Rower, bieganie, pływanie

Jazda rowerem jest absolutnie genialna, oczywiście przyda się też rower stacjonarny, kiedy jest wyjątkowo paskudna pogoda, ale przede wszystkim staraj się jeżdzić na zwykłym. Dobrze jest jeździć tak, żeby choć trochę się spocić.

Rower jest lepszy niż bieganie, co najczęściej pokazuje się po latach, zwłaszcza, jeśli przeszło się kontuzję.

Niesamowicie dobre i skuteczne jest też pływanie, ponieważ w przeciwieństwie do biegania nie obciąża stawów, ale jego wpływ na długowieczność nie jest tak gruntownie przebadany jak bieganie i rower.

Generalna zasada w życiu codziennym, jeśli chcesz zachować zdrowie

Używaj mięśni !

Wszystkie mięśnie  w twoim ciele potrzebują stymulacji, gdyż tylko wtedy się rozwijają. Jeśli każdego dnia wjeżdżasz windą do mieszkania i nagle winda jest zepsuta i musisz wejść pieszo na piąte piętro, padasz jak mucha, a nogi bolą cię od góry do dołu.

Dzieje się tak dlatego, ponieważ ból jest dowodem na mikrourazy mięśni, które  są wskazane właśnie po to, aby te mięśnie mogły się rozwijać i umacniać. Oczywiście możliwe jest to w przypadku zwykłych codziennych czynności i niezbyt forsownego sportu. Jednak jeśli przeciążenie mięśni  jest zbyt wielkie, drobne uszkodzenia zamieniają się w poważne, a nawet może rozwinąć sie stan zapalny.

Zatem ćwiczenia fizyczne, aby osiągnęły swój cel, powinny być zrównoważone.

Dobrze jest dopasować intensywność wysiłku do swoich możliwości, choć są oczywiście osoby chore, które nie mogą w ogóle ćwiczyć, wiadomo.

Jednak jeśli możesz, zainwestuj w ruch.

Ja, ze względu na okolicę w której mieszkam, każdego dnia idę na kilkukilometrowy spacer po lesie. Raz jest to szybki marsz, kiedy teren jest wyrównany, raz idę wolniej, kiedy droga wiedzie pod górę. Ważne, że chodzę codziennie. Las jest moim remedium na wszystkie smutki i pomaga zachować  mi zdrowie.

Wydaje się, że jeszcze ważniejsza od intensywności ćwiczeń jest ich regularność.

Podsumowując:

Aby zachować sprawność i osiągnąć długowieczność,

Staraj się chodzić godzinę każdego dnia

W weekendy wybieraj dłuższe trasy spacerów, najlepiej wśród natury,

Wykonuj umiarkowane ćwiczenia przez 150- 300 minut tygodniowo, dodając do tego troszkę ćwiczeń intensywnych,

Wykonuj ćwiczenia wzmacniające mięśnie, po posiłkach  bogatych w białko.

W sumie nie jest to wszystko skomplikowane,a za to daje dużo przyjemności i poprawia szansę na długowieczność z dala od big farmy, jej tabletek i zastrzyków.

Pozdrawiam – Greenelka

Źródło :  Walter Longo „Dieta długowieczności”

Możesz wesprzeć to, co robię, tutaj :

Patronite.pl/greenelka

 

 

(Visited 61 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×

Polub Greenelkę na Facebooku