Zdrowie, jedz zdrowo

Te 4 ziołowe herbatki zrobią Ci wspaniały detoks i dostarczą dużo antyoksydantów

W roli głównej dzisiaj 4 rewelacyjne herbatki ziołowe, które odtrują twoje ciało, wyciągną toksyny, poprawią trawienie i pomogą w ten sposób powstrzymać choroby. Na szybko: Herbatka ze skrzypu polnego Działa super przy przeziębieniach, a wiesz, że właśnie teraz jest ten okres, kiedy wszyscy smarkają i kaszlą, nie mówiąc o dokuczających zatokach. Ta herbatka pomoże Ci  przy zalegającym śluzie w drogach ddechowych, więc jeśli kaszlesz, walnij sobie śmiało jeden albo dwa kubki. Jakby tego było mało, skrzyp polny zapobiega gromadzeniu się zbędnej wody w  ciele, usprawnia przepływ limfy, ale jakby tego było jeszcze mało, poprawia wygląd skóry, wzmacnia włosy  paznokcie. No, ale dzisiaj to nie temat. Dzisiaj załatwiamy detoks. Herbatkę  ze skrzypu możesz zmieszać z anyżem, miętą, lukrecją( jeśli nie masz przeciwskazań). Zioła mieszaj w równych proporcjach. Herbatka z tymianku Pomaga odtruć wątrobę, czyli najpilniejszą sprzątaczkę, co to każdego dnia wymiata z ciała resztki śmieciowego jedzenia, usprawnia pracę przewodu pokarmowego i pomaga zachować spokój, co trudne jest w dzisiejszych, zwariowanych czasach. Już nie wspomnę o antyutleniaczach siedzących w wielkiej liczbie w tymianku. Pij na zdrowie, możesz śmiało zmieszać w równych prooprcjach z kwiatami lipy albo melissy. Tę herbatkę zaparzaj 10 minut pod przykryciem Herbatka z liści truskawek No wiem, że wiesz, tak tak, truskawki są absolutnie najlepsze i tak smakują latem i czekasz na nie tak długo, kiedy za oknem paskudne zimno, śnieg, mróz i ciemno prawie w południe. Ale czy słyszałaś o tym, że nie tylko owoce, ale i liście truskawek są lecznicze? Jeżeli masz problemy z podagrą, wypróbuj koniecznie tę herbatkę. Nie tylko oczyści Twoje ciało, ale dostarczy jednocześnie mnóstwo antyoksydantów. Zmieszaj liście jagód, truskawek, lipy w równych proporcjach i pij na zdrowie jedną filiżankę dziennie. I numer 4 na koniec Herbatka z czarnego bzu Wunderwaffe przy przeziębieniach, gorączce i w ogóle wszelkich chorobach dróg oddechowych. Działa przeciwzapalnie, napotnie i rozgrzewająco. Możesz mieszać w równych proporcjach z kwiatami lipy. Wszystkie herbatki pij rano, zamiast porannej kawy, albo, jeśli kawę kochasz ponad wszystko w rannych godzinach, pij herbatki w ciągu dnia. Trzy tygodnie spokojnie wystarczą na taką kurację detoksykującą. Pozdrawiam i na zdrowie Twoja Greenelka

Zdrowie, jedz zdrowo

Jak superodporność chroni cię przed chorobami autoimmunologicznymi

Co  to w ogóle jest superodporność? Według dr Fuhrmana, którego zalecenia pomogły mi odzyskać zdrowie, jest to system odpornościowy, który pracuje, wykorzystując maksimum swoich możliwości. Uzyskujesz ochronę przed chorobami, też tymi najstraszniejszymi, czyli nowotworami, ale i immunologiocznymi. Ukłąd odpornościowy jest jak twoja najwierniejsza armia, która, o ile nie ulegniesz wypadkowi i nie zginiesz przedwcześnie, zapewni ci długie życie z dala od strzykawek, antybiotyków i generalnie  siedzenia w poczekalniach doktorów maści wszelakiej, czyli tysiąca specjalności. Bo tak już dzisiaj jest, że każdy najmniejszy organ w twoim ciele ma osobnego kontrolera: od żołądka, serca, gardła, oka wątroby kości etc. A do każdego (specjalisty, nie organu), trzeba czekać w długiej kolejce. Można tego uniknąć i wierz mi – nigdy nie jest na to za późno. Wystarczy, że wzmocnisz swój system odpornościowy, a to nie jest wcale trudne. Choć rzeczywiście, po latach nadmiernego eksploatowania go i poniewierania nim na wszystkie możliwe sposoby, w końcu dowódca armii trzaska drzwiami i zostawia cię z ręką w nocniku. Chorujesz i dziwisz się dlaczego. Ale na przykład może zdarzyć się tak, że ten dowódca z całą swoją armią nie wychodzi, ale ze złości zaczyna atakować twój organizm, czyli jakby sam siebie. To właśnie nazywa się chorobą immunologiczną. Twój układ odpornościowy, zamiast cię bronić, zaczyna atakować zdrowe komórki twojego ciała, ponieważ utracił swoje naturalne możliwości obronne, dzięki którym niszczył mikroby i komórki nowotworowe. Te choroby to na przykład toczeń, łuszczyca, choroby tkanki łącznej, reumatoidalne zapalenie stawów, choroby tarczycy, zapalenia jelit i wiele innych. Medycyna konwencjonalna zna setki leków, które poprawiają stan chorego, ale nie mogą doprowadzić organizmu do homeostazy, czyli równowagi,która oznacza zdrowie. Tymczasem zmiana diety, polegająca na usuwaniu toksyn i nadmiaru pokarmów, czyli nie obżeraniu się, przy jednoczesnym zapewnieniu bardzo wysokiego poziomu składników odżywczych potrafi zdziałać cuda. Według dr Fuhrmana, doskonałe odżywianie doskonale odżywczymi składnikami, daje osobie cierpiącej na choroby autoimmunologiczne jedyną możliwość osiągnięcia ogromnej poprawy zdrowia, a nawet całkowitego wyleczenia. Protokół postępowania w przypadku chorób autoimmunologicznych musi  zawierać kilka punktów, bez których nie można ruszyć dalej. Są to: 1. Wysokoodżywcza dieta, w przeważającej części oparta na roślinach, gdzie główną rolę powinny grać warzywa zielonolistne, 2.Zblendowane sałatki albo soki warzywne,( zawierające zielone liście), ponieważ taka postać pomaga zwiększyć przyswajanie związków fitochemicznych, 3.Suplementacja EPA i DHA, 4. Suplementacja wartościowymi bakteriami jelitowymi, 5.Suplementacja naturalnymi substancjami antyzapalnymi jak kurkuma, imbir, goździki, kwercetyna 6. Suplementacja witaminą D3, w protokole  z K2Mk7, 7. Unikanie w diecie soli, przetworzonych olejów, pszenicy i słodyczy. Wiele ludzi, którzy cierpią na choroby autoimmunologiczne, kiedy siadają naprzeciwko doktora, słyszą najczęściej, że tego wyleczyć nie można, jedyne co jest do zrobienia, to branie leków do końca życia i pogodzenie się z nieskończoną ilością skutków ubocznych takiej terapii. Ostatnio rozmawiałam z pewną, bardzo sympatyczną osobą, która zwierzyła mi się, że cierpi na pewne, konkretne dolegliwości i chciałaby zmienić coś bez leków, naturalnymi metodami. Jasne – odpowiedziałam i pożyczyłąm jej kilka książek, które mogłyby, w moim przekonaniu, pomóc jej w zmianach. I co się stało? Po kilku dniach książki leżały u mnie na półce, bo znajoma jednak stwierdziła, że nie, to nie dla niej, bo ona nie potrafi wyrzec się swoich przyjemności, które nazywają się cukierki każdego dnia, pochowane po kieszeniach. No i klops. Trudno. Tak to niestety funkcjonuje, zresztą zasada pewnych wyrzeczeń z jednej strony i  tego, że coś trzeba dodać z drugiej, działa we wszystkich  dziedzinach życia. Chodzisz późno spać – prędzej czy później dopadną cię choroby, wiadomo ponad wszelką miarę, że jeśli staje się to stałą praktyką, będziesz mieć problemy z utrzymaniem właściwej wagi ciała, z wysokim ciśnieniem, może odwiedzić cię cukrzyca i inni nieciekawi goście.  Za dużo siedzisz, mało się ruszasz – problemy z kręgosłupem, no i prędzej się starzejesz.  I tak dalej i tak dalej… Książka dr Fuhrmana ” Superodporność”o diecie nutritariańskiej, którą ci serdecznie polecam, tutaj. Całuski i pozdrowienia – Greenelka Możesz wesprzeć to, co robię, tutaj : Patronite.pl/greenelka