Lifestyle

Greenelka w Claudii:):):)

Greenelka w Claudii, czyli marzenia się spełniają:) Nieważne gdzie jest twoje miejsce na ziemi… Nie ma dzisiaj tekstu, za to wklejam mój filmik z You Tube. Zapraszam do oglądania:) Możesz mnie wesprzeć tutaj  https://patronite.

Lifestyle

Jak napisać tekst, który przyciągnie czytelników i… pieniądze, czyli tajemnica dobrego blogera

Załóżmy, że masz zamiar założyć bloga, mało tego, chcesz, żeby był to blog, potężny, taki, który czytany jest przez bez mała tysiące? Dziesiątki tysięcy?… Czy to możliwe? Tak, jest to całkiem możliwe, pod warunkiem, że nie zagubisz się w swoim ego i nie będziesz myśleć, jaki to ten twój blog jest piękny i niepowtarzalny i na pewno każdy tu trafi, tylko dlatego, bo masz dobry kontent, bo masz super, mega piękny szablon… Ej, to ma sprawić, że na twoim  blogu tłumy, niczym na Krupówkach będą się przewalać???? Serio tak myślisz???? W takim razie już teraz, na samym wstępie powiem ci, że możesz pakować manatki i zamknąć  cały ten interes. Na kłódkę, na bardzo mocną kłódkę. Zaraz przeczytasz dlaczego tak się może skończyć twoja przygoda z blogowaniem. Zwróć uwagę: może się skończyć, ale nie musi. Z drugiej strony, jeśli twoje ego będzie mikroskopijne, niczym ziarenko pieprzu, też możesz pakować manatki, tfu, zamykać bloga. Czyli rzecz trzeba wypośrodkować. Jak? This is the question, my darling:) Pierwsza podstawowa rzecz, o której nie może zapomnieć bloger:: jeżeli twoje ego będzie malutkie i zabraknie ci wiary w twoje siły, nie uwierzy ci twój czytelnik. Druga rzecz, o której nie może zapomnieć bloger: jeśli twoje ego będzie wielkie, wręcz przerośniete, zapomnisz o tym co najważniejsze, czyli o równowadze między tobą a czytelnikiem. Bowiem: piszesz swój blog dla czytelników, a nie dla siebie. Ale: na blogu musisz być. Bloger to nie dziennikarz, blog to nie reportaż. Ale i nie pamiętnik. Jeśli  ktoś chce przeczytać reportaz, kupi sobie gazetę, obejrzy w telewizji, dzisiaj raczej na You Tube dajmy na to. Ty musisz na blogu pisać o sobie, ale tak, żeby jednocześnie pisać o sprawach, które twojego czytelnika interesują. Jeżeli chcesz pisać tylko o sobie, jasne, rób to. Warunek tylko jeden: twoje życie musi być niesamowicie, mega interesujące, twoja osobowość musi byc frapiująca, bo chyba nie wyobrażasz sobie, że ktoś mógłby dzień w dzień czytać o tym ile razy obróciłaś do sklepu i co zjadłaś na śniadanie? Oczywiście świat jest pelen  maniaków, którzy lubią pasjami podglądać cudze życie, widać to dzisiaj na YT właśnie, ale żeby przyciągnąć czyjąś uwagę słowem pisanym i o swoim dniu powszednim opowiadać, trzeba być naprawdę nietuzinkową postacią, tudzież znaną. Dlatego musisz ugryźć to od innej strony. Jak napisac tekst, który przyciagnie czytelników i… pieniądze? Pokażę ci to na przykładzie mojego wpisu na blogu :https://greenelka.pl/post-jednodniowy/ Na dzień dzisiejszy osiągnął liczbę 24 433 odsłon, a w wyszukiwarce google jest na czwartym miejscu, jeżeli chodzi o post jednodniowy, czasami na trzecim lub drugim, ale nigdy nie schodzi poniżej czwartego, przy czym pierwsze i trzecie  miejsce są zarezerwowane dla poradnika zdrowie i poradnika lekarza, a drugie to blog wybitnie sponsorowany. Dlaczego mój wpis  stal się tak popularny i przyspieszył  bieg calego mojego bloga? Otóż z bardzo prostego powodu, o którym wspomniałam wcześniej. Jest w nim zachowany związek  blogera z czytelnikiem i do tego wszystkiego konkretna wiedza. Podane w formie przystępnej, bo słownictwo naukowe zachowajmy dla periodyków naukowych, jak przystało. Zachęcam cię, rzuć okiem i wnikliwie przeczytaj ten tekst. Już sam tytuł mówi dużo „Post jednodniowy „- czyli wiadomo o co chodzi. Dalej jest to co ważne: „Moje wrażenia”, czyli to, co czytelnik oczekuje: wrażenia zwykłej blogerki, zwykłego człowieka, ktorym jest też przecież  czytelnik, no chyba, że dajmy na to, twój blog czyta książę William. I końcowy człon tytułu: „Czy warto to robić? ” Jak widzisz, w tytule zawarte jest wszystko co powinno zachęcać czytelnika do kliknięcia i czytania tekstu. Oczywiście w swoim wpisie musisz trzymać się tego, co czytelnikowi przyrzekłeś w tytule, w przeciwnym razie poczuje się oszukany, nie będzie czytać dalej, mało tego, nie wróci  więcej na twój blog. Oczywiście, nie zawsze masz takie szczęście, że twój wpis zostanie tak wysoko wywindowany w wyszukiwarce, ale musisz zrobić wszystko, aby tak się stało, krótko mówiąc musisz celować wysoko, jak najwyżej. Taki wpis nazywa się viralowy i jest w stanie pociągnąć za sobą cały blog. Jeden czytelnik przeczyta, udostępni, przeczyta piąty, setny, a potem tysięczny, aż zauważy go wyszukiwarka i masz wygraną w kieszeni. Zaczną do ciebie przychodzić nie tylko czytelnicy, ale zauważą cię i firmy, z którymi, jeśli zechcesz, możesz nawiązać współpracę. Mój wpis o poście jednodniowym ciągnie blog i sprawia, że nawet jeśli mam gorsze dni i nic nie piszę, to i tak statystyki czytelności nie spadają. Drugim tekstem, który zawsze, każdego dnia pojawia się w statystykach wyświetlania, jest wpis pod tytułem: ” Jak zrobić naturalny szampon do włosów, czyli prostota życia”. Poza filmikami na You Tube, które Google wyświetla jako pierwsze, mój wpis pojawia się na samej górze, pomijając tekst, który jest reklamą, więc jakby się nie liczy. Google wypozycjonował  go bardzo wysoko, bo osiągnął sumę 12 435 odsłon .Przyznasz, że nieźle – uśmieszek:) Dlaczego tak się stało? Odpowiedź podobna jak w przypadku tekstu o poście. Znowu masz konkretny temat, powiązany z konkretną osobą, czyli blogerem, czyli w tym przypadku mną, Greenelką. Moje doświadczenia z kosmetykami własnoręcznie robionymi, radosne pochwały samodzielnego dłubanka przy ziołach i roślinkach, wreszcie proste przepisy na kosmetyki naturalne są magnesem, który przyciąga. Do tego w tekście opowiedziałam autentyczne przygody mojego męża z kosmetykami syntetycznymi i moment, kiedy dał się przekonać do moich specyfików. Zatem użyłam podobnego zabiegu jak w przypadku wpisu o poście jednodniowym. Oczywiście takie zabiegi czasami niosą ze soba ryzyko niezadowolenia, ponieważ  każdy jest co prawda homo sapiens, ale każdy trochę inny, no bo i włosy inne i skóra inna i dlatego na moją głowę mogą sypać się skargi i niezadowolenie jakieś, ale to trzeba już niestety wkalkulować w ryzyko bycia blogerem. Te dwa teksty viralowe są przykladem tego, jak pisać, żeby wyszukiwarki nie tylko cię zauważyły, ale i umieściły wysoko w swoich rankingach. W moim przypadku rolę nie do przecenienia odegrała nisza, która jest przewodnia na moim blogu, czyli naturalne zdrowie, naturalne kosmetyki, naturalne sposoby dbania o zdrowie. To dzisiaj sam w sobie temat viralowy, bo niestety prawie wszyscy chorują, nie ma co się oszukiwać i dlatego szukają na to remedium poza mainstreamem. Jednak pamiętaj o jednej, bardzo ważnej rzeczy: jeżeli coś cię tak naprawdę nie interesuje, nie pisz… Read More Jak napisać tekst, który przyciągnie czytelników i… pieniądze, czyli tajemnica dobrego blogera

romantycznie

Prezent na rocznicę ślubu, czyli opowieść o gwiazdach

  Sierpniowy wieczór… Młoda, zakochana para siedziała na ganku domu i czule objęta, spoglądała  na przepiękne niebo, oświetlone niezliczonymi gwiazdami. Długo milczeli w zachwycie. W pewnym momencie chłopak odwrócił głowę, spojrzał    na swoją ukochaną i powiedział: -jesteś tak piękna i tak bardzo cię kocham, że chciałbym ci rzucić do stóp cały świat. -Wiem – odpowiedziała  dziewczyna – ale ja nic więcej nie chcę, jak tylko z tobą tu siedzieć i patrzeć na gwiazdy. Chłopak pomyślał i ponownie się odezwał. – chciałbym wszystko ci kupić. Powiedz, co byś sobie życzyła. -Nic – ponownie odpowiedziała jego ukochana – chciałabym tylko siedzieć tutaj i podziwiać z tobą gwiazdy. Chłopak jednak nie rezygnował, bo bardzo swoją dziewczynę kochał i niczego tak bardzo nie pragnął, jak tylko sprawić jej radość. – Jednak powiedz, może masz jakieś życzenie? Spełnię z radością. Dziewczyna odpowiedziała ponownie : –  to jest właśnie moje życzenie kochany – być z tobą tutaj, trzymać cię za rękę i podziwiać gwiazdy. To życzenie się spełniło. Niczego więcej nie pragnę. Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, a ty jesteś najwspanialszym prezentem dla mnie. – Naprawdę? – chłopak wstał, podniósł dziewczynę i zakręcił się z nią w ramionach. W takim razie ja też jestem najszczęśliwszym człowiekiem i wiesz co, całe niebo należy do nas dzisiaj. Wszystkie gwiazdy.  A twoje oczy to te dwie najpiękniejsze. Mijał czas. Chłopak i dziewczyna byli już mężem i żoną. Ile to tych lat minęło? 14? 15? …  Różnie bywało. Jak to w życiu… Jak myślisz, czy na tę 14 czy 15 -tą rocznicę  śłubu, chłopak, ten  romantyczny chłopak podarował swojej dziewczynie wieczór pod gwiazdami?  Na ganku? Jak wtedy,  kiedy chciał jej rzucić do stóp cały świat? Jak znam życie – niekoniecznie. Ale czy mógł pozostać romantykiem i patrzeć z żoną w gwiazdy, a jednocześnie dodać do tego prezent ? Taki, który na zawsze będzie przypominać tamten wieczór pod gwiazdami, kiedy oboje nic więcej nie potrzebowali do szczęścia oprócz siebie? Kiedy należał do nich cały świat, a zmartwienia i kłopoty były czymś, co mogło przydarzyć się innym. Chłopak długo myśłał i w końcu postanowił podarować swojej żonie dwa piękne, na smuklych nóżkach kieliszki  do czerwonego wina, które oboje bardzo lubili. Na kieliszkach kazał wygrawerować słowa: ” Jesteś dla mnie najpiękniejszym prezentem, jaki dostałem kiedykolwiek od życia”. Tak, ja myśle, że taki prezent podobałby się nie tylko naszej dziewczynie z ganku pod gwiaździstym niebem,  ale i nnym, zakochanym:  wtedy, kiedy przyrzekali sobie miłość na dobre i na złe, i teraz, kiedy za nimi lata współnego życia. Nie zawsze latwe, jak to w życiu, ale zawsze razem… Prezent na rocznicę ślubu… Szkło, szlachetne, wysublimowane w formie, z wygrawerowaną dedykacją, datą, cytatem… Kieliszki, a może  wazon, w którym stałyby każdego dnia twoje ulubione kwiaty? A może elegancka karafka, w której złotem mieni się pigwowa nalewka? Cokolwiek wybierzesz, sprawisz radość. Żonie, mężowi, rodzicom, przyjaciołom. Piękny prezent na rocznicę ślubu, w dobrym guście, wyjątkowy, niebanalny. Jasne, że trzeba trochę czasu poświęcić, żeby go wybrać, ale efekt będzie tego wart… Pozdrawiam – Greenelka Możesz mnie wesprzeć tutaj  https://patronite