Gajowiec żółty, piękny chwast na nerki i wysypki
Gajowiec żółty, inaczej jasnotę żółtą spotykasz na pewno, nie mów, że nie. Tylko nie zauważasz go, bo to przecież chwast pospolity.
Gajowiec żółty, inaczej jasnotę żółtą spotykasz na pewno, nie mów, że nie. Tylko nie zauważasz go, bo to przecież chwast pospolity.
Zaczyna się lato, zaczyna się problem z kleszczami. I zawsze jest ten sam problem, bo kupne preparaty albo nie działają, albo szkodzą.
Przed moim domem rośnie piękna akacja. Nie interesowałam się nią, dopóki nie przypomniałam sobie, jak w dzieciństwie uwielbiałam kwiatki z tego drzewa. Zrywałam ich całe kiście i jadłam.
Bo i tak, obojętnie co zrobisz – czy będziesz jeść super zdrowo, czy będziesz biegać, czy chodzić po lasach i dotleniać zmęczoną pracą głowę, czy też może na odwrót – twoje ulubione chwile to te, które spędzasz w fotelu przed telewizorem z paczką czipsów w ręku, tak czy owak kiedyś musisz te buty do biegania czy czipsy odłożyć i wybrać się w podróż.
Dom bez chemii, tak całkiem, jest chyba utopią w dzisiejszych czasach, bo nawet jeśli się mocno postarasz,
Zapalenie zatok potrafi bardzo dokuczyć. Są jednak domowe sposoby, które mogą pomóc, przynajmniej złagodzić objawy.
Czy kiedy rano wstajesz, widzisz u siebie nieładne poduszeczki pod oczami, coś jakby mini jeziorka mazurskie przemieściły się i nie miały zamiaru pozostać tam, gdzie ich miejsce? Czy coś ci nie pasuje, bo w tych nowych wiosennych czółenkach twoje kostki , no, powiedzmy nie wyglądają ładnie, a paluszek, ten, na którym nosisz pierścionek albo obrączkę, wygląda jak baleronik obwiązany sznurkiem? Noo, to najwyższy czas zadbać o odprowadzenie nadmiaru wody z organizmu. Nie muszę dodawać, że pierwszym krokiem jest, jesli cierpisz na tego typu problemy, udanie się do doktora, aby wykluczył poważne choroby organiczne, typu problemy z nerkami, czy z sercem, Boże uchroń. Jeśli już w tym względzie masz spokój w sercu i wiesz, że te niemiłe objawy wzięły się z tego, z twojego stylu życia, który niekoniecznie można nazwać zdrowym, podrzucę kilka prostych, domowych sposobów na zmartwienie. Najczęstszą przyczyną spuchniętych stóp i nóg, jest długie przebywanie w pozycji stojącej. Po prostu. Postaraj się co jakiś czas kołysać w przód i w tyl, Zbyt ciasna odzież – to drugi, najczęśtszy powód. No daj spokój, przecież nie będę tu żadnych rad dawać, no weź, przestań… Trzecia sprawa: złe odżywianie. Tu już można dać więcej konkretów. Unikaj zbyt dużej ilości soli, ale i cukru! O soli zwykle wiemy, ale czy zdajesz sobie sprawę, że cukier jest w tym temacie równie wrednym zawodnikiem? Zresztą brzydki wygląd to najmniejszy problem, jaki jest wywołany działaniem cukru,jest całe mnóstwo paskudnych chorób, które cukier wywołuje. Sobie odradziłam i tobie też, każdemu, totalne odstawienie, oczywiście cukru złego, czyli przetworzonego.Nie ograniczanie, ale całkowite bye, bye. Wychodzi na zdrowie, dodaje energii i przywraca piękny wygląd. Cukier odstawić jest bardzo prosto, to nieprawda, że potrzeba do tego silnej woli. Wręcz przeciwnie. Generalnie te pokarmy powinny byc dla ciebie TABU: wszelkie fastfoody, kiełbasy i marynowane mięso, bo własnie tam jest najwięcej soli, słodycze i słodkie napoje, ze względu na ilość cukru, płatki śniadaniowe, słone czy słodkie. Preferuj pokarmy z wysoką zawartością potasu, czyli owoce i warzywa. Lubisz melony? Doskonale, bo te owoce mają bardzo silne działanie drenujące układ limfatyczny. Pokochaj też pietruszkę, seler, ogórki, koper włoski, połącz to z ryżem albo komosą ryżową i już masz danie wysoko potasowe. Latem możesz robić smoothie z arbuza, ale pamiętaj o jednej, bardzo ważnej zasadzie: zero cukru w twoim napoju, zero cukru ! Dużo pij ! Dużo, tak, ale nie coli, oranżad i soków owocowych ze sklepu. Pij wodę i herbatki ziołowe. Absolutnym faworytem jest pokrzywa, zioło genialne w swej uniwersalności. Gdyby nagle znikły wszystkie inne zioła na całej Ziemi, a zostałby tylko pokrzywa, ona sama jedna dałaby radę – mawiała słynna zielarka Maria Treben, autorka nieocenionych książek, między innymi ” Leków z Bożej Apteki”. Polecam Ci gorąco, to od niej zaczęłam moją przygodę z zielarstwem. Więcej o pokrzywie u mnie jest tutaj Bierz naprzemienne prysznice Wiem, że to niewykonalne zimą i jesienią, kiedy jedyne, o czym marzysz, to wełniane skarpetki na stopach, wełniany koc, którym możesz się otulić, kubek gorącej herbaty i dobra ksiązka. Zgadłam? Bo mam nadzieję, że skoro jesteś moją czytelniczką / czytelnikiem, preferujesz książki, nie smartfony do poduszki? … No tak, dobra, jesień, zima, ale jeszcze jest lato i wiosna. Wtedy możesz zacząć hartowanie, a to oznacza też dobry przepływ limfy. A więc zaczynasz od zimnego prysznica na nogi, a potem, delikatnie, powoli zabierzesz się za naprzemienne prysznice całego ciała. W ten sposób, kiedy przyjdzie pora roku kocowo – skarpetkowa, będziesz przejawiać większą śmiałość w hartowaniu, co doprowadzi cię do zdrowia. To proste recepty, ale najczęściej najtrudniej ujrzeć to, co najprostsze. Pozdrawiam Cię serdecznie – Greenelka Ten blog utrzymuje się dzięki czytelnikom. Możesz wesprzeć moją pracę tutaj: Patronite.pl/greenelka
O tym czy twoje oczy, jak i wszystkie organy twojego ciała będą zdrowe, w dużym stopniu decyduje dieta, którą preferujesz.
Uwielbiam lubczyk ( Levisticum) i pakuję go wszędzie, prawie do każdej potrawy, oczywiście nie na słodko. Kocham jego smak i aromat.
Kiełki to samo zdrowie- mówią Azjaci.